Wiosenne cięcie hortensji bukietowych

utworzone przez Mar 6, 20200 komentarzy

Wiosna to idealny czas na cięcie hortensji bukietowych, inaczej zwanych wiechowatymi.

Zeszłoroczne kwiaty muszą ustąpić miejsca świeżym pędom.

Do grupy hortensji bukietowych należą takie odmiany jak:

  • Grandiflora
  • Phantom
  • Polar Bear
  • Candlelight
  • Pink Diamond
  • Vanille Fraise
  • Pinky Winky
  • Bobo
  • Confetti
  • Moonlight
  • Candle
  • Diamant Rouge
  • Wim’s Red
  • Litlle Lime
  • Diamantino
  • Great Star

Mogłabym jeszcze długo wymieniać różne odmiany hortensji bukietowych, ale w tym tekście chcę się skupić, przecież na wiosennym cięciu 😉

tutaj tnę pierwszy raz moją młodą hortensję Silver Dollar

Cięcie hortensji bukietowych (wiechowatych) jest banalnie proste. Wystarczy się tylko trzymać kilku prostych reguł:

  • na przycinanie wybieramy ciepły dzień bez opadów;
  • używamy czystych czyli zdezynfekowanych i ostrych sekatorów;
  • cięcie przeprowadzamy w zależności od oczekiwanego efektu:
młode hortensje bukietowe ścinamy bardzo nisko
  1. ciut powyżej 2-3 oczka czyli pączka (licząc od ziemi) – jeśli chcemy mieć mniejszy krzew o dużych kwiatach. Tak nisko tniemy grube pędy, a wszystkie cienkie i krzyżujące się, wycinamy zupełnie. Młode hortensje zawsze w pierwszych dwóch latach wymagają takiego drastycznego cięcia, by swoje siły kierowały w korzenie i miały szansę wypuszczać coraz grubsze i sztywniejsze pędy.
  2. znacznie powyżej 3 oczka, jeśli chcemy cieszyć się wyższym krzewem. Może to być na wysokości 50 cm albo i wyżej. Niektórzy tną swoje “bukietówki” nawet powyżej swojej głowy. Takie cięcie ogranicza się tylko do przycięcia samych zeszłorocznych kwiatów i usunięcia suchych czy cienkich pędów. Dzięki tej metodzie będziemy mieć gęsty i wysoki krzew, ale o drobnych kwiatach – wiechach.
  • cięcie zawsze przeprowadzamy nieco ukośnie. Pozwala to na szybsze spływanie opadów z krawędzi pędu;
  • termin ciecia wybieramy tak, by zdążyć przed wypuszczaniem młodych liści.

Po przycięciu swoich “bukietówek” warto zadbać o ich wiosenny start. Polecam je wzmocnić nawozem granulowanym, dedykowanym dla hortensji lub innych krzewów kwitnących (nie zakwaszającym, bo bukietowe tego nie wymagają). Najtańszym nawozem jest azofoska, której wystarczy rozsypać 1 garść wokół większej rośliny i pół garści wokół młodej. Nawóz należy sypać nie przy samym korzeniu, ale wokół krzewu i zmieszać go z podłożem, by się nie utleniał. Koniecznie na koniec trzeba roślinę podlać. 

Za takie zabiegi pielęgnacyjne, nasze krzewy z pewnością się nam odwdzięczą. Będą zdrowe, dorodne i obsypane dużymi kwiatami.

nawóz, który nie zakwasza i niezastąpione “pazurki”

SKOMENTUJ:)

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *