Biochemia zapylania, czyli kto zapyla, co i dlaczego?

utworzone przez marzec 17, 20170 komentarzy

Zapylacz + roślina = biochemia zapylania

Obserwując kwiaty Miodunki Plamistej, zastanawiałam się nad tym dlaczego poszczególne kwiaty różnią się od siebie odcieniem, a czasem nawet barwą kwiatów.

miododajna Miodunka Plamista

To pytanie doprowadziło mnie do tematu biochemii zapylania.

Czy wiedzieliście, że rośliny mogą być zapylane nie tylko przez pszczoły, motyle i trzmiele? Tę pracę wykonują również inne żywe stworzenia i do tego mają swoje ulubione rośliny 🙂

Nierozłączne pary “zapylacz-roślina”, tworzą się ze względu na kolor kwiatów, smak, wartość energetyczną nektaru i pyłku, wrażliwość zmysłów zapylacza czyli węchu i wzroku. Znaczenie ma też wielkość i kształt kwiatów, a także wielkość i budowa aparatu gębowego owada lub innego zapylacza, istotne są również czynniki ekologiczne.

Rodzaje współzależności między roślinami, a zapylaczami, zależą od strefy klimatycznej.  I tak w strefie umiarkowanej, zapylają głównie pszczoły miodne, trzmiele, małe muchówki i pchełki. W strefie tropikalnej zapylają głównie motyle, chrząszcze, drobne gryzonie, kolibry, a nawet ślimaki.

zapylający trzmiel

Mimo, iż wiele stworzeń ma swój udział w zapylaniu kwiatów, są też takie, które mimo swojej obecności i korzystania z pyłku czy nektaru, nie biorą udziału w zapylaniu. Doskonałym przykładem są tropikalne mrówki – ich wydzielina zawiera związki bakteriobójcze i grzybobójcze, niszczące pyłek.

Natura jest bardzo sprytna i robi wszystko, by nie brakło okazji do połączenia zapylacza z rośliną. Kwiaty zachęcają do siebie zapachem, kształtem, smakiem, a nawet wzorami na płatkach, dzięki którym droga do pyłku jest jasno wytyczona i nikt nie ma wątpliwości dokąd zmierzać 🙂 Niektóre kwiaty zawierają również wskaźniki dla zapylaczy, niewidoczne dla ludzkiego oka. Dobrym przykładem jest rudbekia i kwiaty o barwie białej.

Naparstnica, plamkami, wskazuje owadom drogę

Niektóre rośliny, np storczyki, w toku ewolucji, zmieniły kształt i barwę, by upodobnić się do samic dzikich pszczolinek. Samce tych owadów, są przekonane, że mają do czynienia z samicami, a  nie roślinami i próbują zwiększyć swoją populację, zwłaszcza, że storczyki wydzielają substancję podobną do feromonów samic pszczolinek 🙂

Kwiaty ułatwiają życie zapylaczom, poprzez możliwość zmiany barwy. Kwiat, który jest już zapylony, zmienia kolor, sugerując, iż on nie jest już użyteczny i przekierowuje zapylacze do innego kwiatu. Sprytne, prawda?

[table id=1 /]

J.B. Harborne: Ekologia biochemiczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1997

Kruszczyca Złotawka zajęta spijaniem nektaru

[table id=2 /]

J.B. Harborne: Ekologia biochemiczna. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1997

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem pod ogromnym wrażeniem sprytu natury. Po zgłębieniu tego tematu, jestem spokojniejsza o przyszłość “zielonej części” tej planety 🙂

PS. dobrego dnia!

SKOMENTUJ:)

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *