Cześć! Jeśli tak jak ja nie możecie się już doczekać pierwszych zielonych listków w ogrodzie, mam dla Was idealne zajęcie na luty. Dziś bierzemy na warsztat ostróżeczkę jednoroczną. To roślina, w której zakochałam się trzy lata temu przy zakładaniu dużej rabaty i od tego czasu nie wyobrażam sobie bez niej sezonu. Uwielbiają ją nie tylko ogrodnicy, ale i zapylacze!
Zamiast czekać do marca, aż ziemia rozmarznie, możemy przyspieszyć naturę. Przygotowałam dla Was dwa sprawdzone sposoby.
Metoda 1: Zimowy wysiew w butelkach (Moja ulubiona!)
To świetna metoda dla tych, którzy chcą mieć zdrowe, zahartowane siewki bez zajmowania parapetów w domu. Butelka działa jak mini-szklarenka – chroni przed ślimakami i ptakami, ale pozwala nasionom przejść naturalną stratyfikację (schłodzenie).
O czym musisz pamiętać?
-
Głębokość: Nasiona ostróżeczki potrzebują ciemności do wschodów! Przysypujemy je warstwą podłoża (ok. 5-6 mm). Zobacz, jak to robię w filmie (05:09).
-
Podlewanie „metodą na śnieg”: To mój ulubiony trik! Zamiast zraszacza, wrzuć do butelki garść czystego śniegu. Będzie się powoli topił, dostarczając nasionom miękkiej, naturalnej wody. Pokażę Ci to tutaj (10:15).
-
Wentylacja: Koniecznie odkręć zakrętkę! Rośliny muszą oddychać, żeby nie zgniły od nadmiaru wilgoci.
Metoda 2: Dla niecierpliwych (Szybsze efekty)
Jeśli chcesz szybciej zobaczyć „zielone”, wysiej nasiona do pojemnika i zostaw go na zewnątrz na 2-3 tygodnie. Potem zabierz go do chłodnego pomieszczenia (ok. 16°C). Dzięki temu „oszukasz” nasiona, że zima już minęła, i skłonisz je do szybszego startu.
Dlaczego warto siać właśnie teraz?
Ostróżeczka to „zimnolub”. Najpiękniej kwitnie, gdy wiosna jest chłodna. Jeśli wysiejesz ją za późno, upały mogą przerwać jej kwitnienie. Im wcześniej wystartuje, tym dłużej będziesz cieszyć się kwiatami Misty Lavender czy klasyczną bielą.
Dajcie znać w komentarzach pod moim najnowszym filmem: Czy próbowaliście już metody butelkowej? A może macie swoje ulubione odmiany ostróżeczki? Czekam na Wasze ogrodowe historie!











0 komentarzy