Wraz z nastaniem wiosny, przyszedł mi do głowy nowy pomysł. Cały ostatni tydzień przekopywałam moje róże z paska w trawniku, na nowe miejsce. Pasek w trawniku był dobrym rozwiązaniem przez dobrych kilka lat, dopóki tłem dla niego była ściana z tuj brabant. Po ich wykopaniu, róże optycznie nie były już bliżej jednej ściany ogrodu, a centralnie na jego środku. Nowe nasadzenia z tuj szmaragd nigdy nie będą takie szerokie jak brabanty, tak więc trzeba było zrobić coś z tymi różami. Długo myślałam, jeszcze w zimie, co z tym fantem zrobić, aż wymyśliłam. Rabata narożna od strony południowo-zachodniej to jest to. Oczywiście zaczęło się od wytyczenia kształtu, ściągania darni i przekopywania ziemi. Następnym krokiem było przesadzenie 20 róż, tak żeby najwyższe były nieco z tyłu, a te niższe z przodu.

Istotnym było to, czym wypełnić ziemię pomiędzy różami. Nie wchodziła w grę kora, bo mam już dość zbierania jej z trawnika, po każdym większym wietrze. Pomyślałam „od czego są rośliny”?  Jako wypełniacz, zastosowałam barwinka variegata. Posadziłam go po 4 lub 5 pędów, co jakieś 30-40 cm. Docelowo ma utworzyć zielono-biały dywan i być tłem dla kolorowych róż 🙂

Za jakiś czas podetnę dolne gałęzie sosen, a wtedy zmieści się pomiędzy nimi jeszcze kilka hortensji Schneeball 🙂

Ostatnim elementem rabaty będzie niziutki żywopłocik z trzmieliny Emerald Gaiety. Celowo wybrałam tę odmianę, by nie dodawać kolejnych barw i nie wprowadzać chaosu. W końcu różowe, żółte, czerwone, białe i fioletowe róże to już i tak dużo kolorów. Na szczęście będą one tonowane zielenią tuj, sosen, barwinka i trzmieliny.

Teraz jeszcze to wszystko nie wygląda super wystrzałowo, ale z każdym dniem przybywa zieleni i wszystko zmierza w dobrą stronę 🙂

Kiedy już rabata została zrobiona, najgorsza robota była dopiero do wykonania.  Ze względu na naszą ogrodniczkę na 4 łapach, posianie trawy na starym pasku różanym, minęłoby się z celem. W grę wchodziło tylko przeszczepianie trawy z innego miejsca, bo efekt jest natychmiastowy. No i tak też się stało. Oj długi był ten pasek.

Najważniejsze, że skończone. Teraz tylko czekać na kwiaty, np. takie jak ten 🙂 To jedna z moich róż, podczas tamtego lata 🙂

Będzie ślicznie. Już to wiem 🙂